Cytat:
|
w okolicy środka auta po lewej stronie na kwotę 1500-1750 zł. Oczywiście fajt ten zataił dealer przy sprzedaży auta. Co dalej w takim wypadku?
|
Prokuratura, sąd i zadośćuczynienie 10 milionów bo teraz przy odsprzedaży januszowy wąs będzie latał że auto "bite".
Za taką kwotę w aso to mogło być robione zarysowanie czy odprysk transportowy na elemencie albo uszkodzona listwa, zadrapany panel, nawet nie wgniotka bo by wyszło dużo więcej. To jest normalna praktyka i nic nikomu nikt nie zataił tylko tyko auto jest pełnowartościowe i tyle. Gdyby było całe powtórnie lakierowane czy po gradzie to pretensje byłyby uzasadnione tylko że wtedy kwota naprawy byłaby 30k+.
Jedyne co możesz "ugrać" to jakiś minimalny rabat od forda czy darmowy przegląd ale to bardziej w formie gestu handlowego a nie obowiązku. Bo przy takiej kwocie naprawy jestem praktycznie pewien, że uszkodzenie było wręcz mikroskopijne. O ile w ogóle jest to prawda bo raporty też czasami te informacje biorą z d.py.