Pęknięta głowica, przy okazji remont silnika - czy warto?
Ford Focus MK3 ST FL 2.0 EcoBoost 250KM 2016
Cześć wszystkim.
Ponad miesiąc temu, spotkało mnie bardzo nieprzyjemne doświadczenie, kiedy wracając do domu, z wydechu mojego samochodu zaczął wydobywać się gęsty, biały dym.
Kilka dni temu samochód trafił w końcu na lawecie do mechanika, a dzisiaj dostałem od niego wstępną diagnozę - pęknięta głowica. Miałem możliwość przyjrzenia się wszystkiemu osobiście, z czego chętnie skorzystałem. Moja, bądź co bądź, podstawowa wiedza na temat silników, pozwala mi podzielić zdanie fachowca. Mechanik jest pewien na 99%, że to właśnie to jest problemem, ale 100% pewności będziemy mieli po sprawdzeniu szczelności głowicy w przyszłym tygodniu. Wtedy też dowiem się, czy jest ona jeszcze do naprawy, czy trzeba szukać nowej. Ze wstępnej diagnozy wynika także, że nic "głębiej" nie jest uszkodzone. Płyn chłodniczy też nie dostał się do żadnego tłoka.
Jako, że cały silnik razem ze skrzynią jest już na stole i z oczywistych względów w większości rozebrany, mechanik przy okazji zaproponował mi generalny przegląd i remont tego silnika, głównie wspominając tutaj o jego tulejowaniu, ponieważ te silniki są "wyjątkowo delikatne" i pan mechanik już kilka razy spotkał się z np. pękniętym blokiem. Silnik w większości jest już rozebrany i przy okazji można by było go zupełnie odnowić, żeby później też mieć więcej pewności co do niego i jego niezawodności. Oczywiście na dzień dobry koszt tego wszystkiego to kilka tysięcy złotych, a jak się domyślam, nie wiadomo co wyjdzie w trakcie tego remontu i ile jeszcze będzie trzeba pieniędzy na to wyłożyć.
Przychodzę tutaj do Was celem weryfikacji tych informacji, o rzekomo delikatnych silnikach EcoBoost 2.0 250KM i poproszenia o radę, czy na moim miejscu zdecydowalibyście się na rozebranie go do części pierwszych, wzmocnieniu i remoncie, co mogłoby mi za pewne dać w przyszłości więcej pewności co do tego czym jeżdżę i ile jeszcze mi ten samochód posłuży?
Za pewne warto nadmienić, że samochód jest sprowadzony z USA, po niewielkiej stłuczce, kiedy miał przejechane prawie 30 000 km. Jestem drugim właścicielem w Polsce, kupiłem go z przebiegiem 100 000 km, obecnie wynosi on 110 000 km, więc w ciągu pół roku było mi dane zrobić nim jedynie 10 000 km, podczas których nigdy nie miałem z nim żadnych problemów mechanicznych. Nic mi również nie wiadomo o jakimś chip tuningu, ani innych modyfikacjach. Nic takiego raczej nie miało miejsca.
Pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez SRS ; 11-10-2024 o 19:44
|