Zimno się zrobiło, pedał sprzęgła wpadł w podłogę więc postawiłem do nich auto.
Jako, że staruszek mondeo mk4 ostatnio miał sprzęgło robione ze 200kkm temu to poszedł komplet sprzęgło + dwumasa. Pompkę obejrzeli, podobno cała więc nie ruszali. Po dwóch dniach na nowym sprzęgle pedał znowu w podłodze. Tym razem pompka. Pompkę wymienili. Kolejny zimny poranek i po 20km w trasie przy 2 stopniach - pedał w podłodze. Kolejna wizyta w Solid Garage. Przyjęli na weryfikację. Wczoraj odebrałem, podobno tylko odpowietrzyć trzeba było ale sprzęgło łapało strasznie nisko. Nic to, przywykłem do nowszych aut, poprzednie było zużyte - wierzę póki co na słowo.
Po odbiorze w garażu profilaktycznie zajrzałem pod pedały - pompka mokra. Wytarłem do sucha szmatką, osłonki zmywaczem - pewnie pozostałości po montażu - tak sobie to tłumaczę.
Dzisiaj po jakichś 120km zaglądam znowu - świeże zacieki. Niewielkie ale jednak.
Wuj mnie strzeli albo krew zaleje. Już półtora tygodnia z prostym problemem walczę i tłukę się zastępczymi.
Po serwisach forda nie kręcę się już ładnych kilka lat ale aż tak na pysk poleciała w nich jakość czy ja wyjątkowo wydziwiam???
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.