Zapowietrzony układ paliwowy
Dobry wieczór.
Ford Transit 2.2 2011 r.
Od jakiegoś czasu mam problem z odpaleniem auta, który stopniowo narasta. Początkowo były dywagacje na temat uszkodzonych wtrysków, rozrusznik, opiłowania pompy po padnięte świece żarowe czy tez uszkodzony czujnik położenia wału. Chwilowo te wątki poszły na bok po tym jak kilku mechaników pobieżnie zapoznało się z sytuacją. Jak auto już odpali to całkiem przyzwoicie pracuje i nawet w długich trasach nie wykazuje problemu do czasu kiedy znowu dłużej postoi,- zazwyczaj do rana.
Dopiero jak poświeciłem w rurki to wychwyciłem, że mam zapowietrzony układ paliwowy.
1. Bąble w rurkach przed filtrem oraz za filtrem paliwa, - również na odcinku przed pompą kilkucentymetrowe pęcherze. Wymieniłem filtr i w tym momencie zauważyłem jak bąble uciekają z filtra w rurkę idącą do pompy. Wtedy poszedł dodatkowy oring na wkręcany tester i wróciłem do nowego zaworu spustowego wody z nowa uszczelką (początkowo wstawiłem stary oryginalny z czujnikiem obecności wody który finalnie wyglądał na sfatygowany). W międzyczasie poruszałem szybkozłączkami i efekt bąbelkowania za filtrem ustał. Finalnie układ się napełnił i pozornie wszystko wyglądało ok. Teraz myślę, że bąbelki były efektem odpowietrzania filtra po jego wymianie, a nie nieszczelnościa.
2. Jak auto postało to wróciły problemy z odpalaniem. Co ciekawe, zazwyczaj paliwo jest w rurkach między pompą, a filtrem, ale zauważyłem że po postoju staje się pusta rurka przed filtrem, łącząca z bakiem, również na kawałku odcinka który idzie pod podszybiem. Pion przed samym bakiem jest zawsze pełny i nigdy tam nie widziałem bąbelków. Być może to przypadek ale jak dla mnie sugerowało by to, że nieszczelność jest od strony filtra, rura przed filtrem.
Kilku moich mechaników podejmie temat ale chwilowo są zajęci. Pomyślałem, że w międzyczasie podpytam jakie są Wasze spostrzeżenia, bo obawiam się, że diagnozowanie będzie czasochłonne, a mnie szkoda czasu bo bus musi latać.
Mam przeczucie, że nieszczelność jest gdzieś w okolicach połączeń na filtrze. Gdyby tak było czy da się wymienić uszczelnienia na szybkozłączkach i czy ewentualnie raczej wymieniać całą obudowę filtra ? Poza grubymi „plastikowymi” wężami schodzą się tam dwa czarne cieńsze – czy to powrót z pompy i czytam też trzeba szukać nieszczelności (też są szybkozłącza) ?
Wspomniałem wcześniej, że aktualnie wężyk przed pompą jest zalany paliwem, a mimo to po dłuższym postoju są problemy z odpalaniem. Jest możliwe, że jakaś bańka zalega w samej pompie i generuje taki problem ?
Nie widzę by węże się pociły, gdzie nie-gdzie są delikatnie szorstkie, ale nie widzę pęknięcia – no chyba, że trudno to wypatrzyć. Czy jest sens od razu wymieniać je na nowe gumowe ? Jeśli tak to jakie średnice dobrać i czy w ogóle jest sens je naciągać na stare trzpienie obudowy filtra ?
Mam webasto. Czy jego zasilenie idzie prosto z baku czy też jest jakoś spięte z układem paliwowym silnika ? Zastanawiam się czy ewentualna jego nieszczelność może mieć wpływ na sytuację.
Ostatnio edytowane przez SRS ; 09-11-2024 o 17:41
|