Odp: Rzeczywisty kost wymiany sprzęgła i dwumasy - Ford Focus MK3 1.6EB 150km
U mnie sprzęgło w 1.6EB z 2012 padło już 3 razy.
Najechane miał 124 313 to wtedy było sprzęgło, dwumasa, wysprzęglik, uszczelniacz, olej.
Wraz z robocizną (w 2020 roku) wyszło 4600 zł.
Drugi raz padło przy 192 790.
Sprzęgło, bez dwumasu, wysprzęglik, pompa, uszczelniacz, olej.
Koszt z robocizną (w 2024 roku) 3600 zł.
I teraz najlepsze, Przy przebiegu 194 744 (czyli 2 tysiące km później) padło ponownie.
Do wymiany sprzęgło, wysprzęglik, pompa. Gdzieś puściło (nie pamiętam gdzie, mechanik mi pokazywał).
I.. o ile cześci poszły na gwarancji, tak zapłaciłem za robociznę (770 zł).
Dwumasy nie musiałem wymieniać bo nie było potrzeby.
Części to standardowo Sachs albo Luk. Chyba ostatnio wpadł Sachs bo jak mój mechanik zamawia Luka to zdarza się, że w zależności jak mają na stanie to przychodzi "w komplecie" albo czegoś brakuje (słabo pamietam, że powinien przyjść zestaw 3 czegoś tam a zdarza się że przychodzą 2. Wybacz. nie pamiętam teraz o czym mówił).
I teraz weź pod uwagę, że ja ceny przeliczałem z cen zachodnich. U nas teoretycznie jest drożej (części co dziwne wychodzą często taniej niż w PL, ale koszt robocizny jest wyższy).
Ogólnie czytając o czym piszesz, to mam wrażenie że nie ufasz temu mechanikowi (nic a nic). Jeśli martwisz się czy odda stare cześci, czy dobrze zrobi, czemu daje inne ceny, czy będzie paragon/faktura czy "będzie ok", to już kwestia jak Ty do tego podchodzisz i tego nie przeszkoczymy.
Ja swojemu ufam. On nawet woli jak przywiozę części bo wie, że ja będę grzebać po forach, 7-zap i przetrzepię 13-cie różnych sklepów. Chyba tylko raz miałem coś, co nie pasowało (ale to sklep zawalił, a ja nie zauważyłem że numer na pudełku się nie zgadza). Jedyne na co mój mechanik psioczy to że zdarza mi się nie pomyśleć, żeby domówić jakieś dodatkowe śruby, spinki i inne "bzdety" które mogą nie chcieć "puścić" jak coś zmienia i się łamią lub trzeba wycinać.
(osobna kwestia że do jednego z aut to nie ma w ogóle części na magazynach bo jest ich mało na rynku).
A się rozpisałem niepotrzebnie.
Wiesz jakie masz opcje.
Albo zostawiasz u niego, albo (jeśli masz możliwość) to zabierasz auto w inne miejsce.
Pytanie jak się dogadaliście na początku. Podał cenę, zgodziłeś się, on ściaga cześci a teraz masz wątpliwości czy nie kasuje za dużo?
To tak żeby to anulować, to chyba trochę za późno czyż nie?
Natomiast "narzutu" na cześciach to ja nigdy nie rozumiałem.
Żeby jeszcze mechanik musiał mieć jakąś tajemną wiedzę, że do danego modelu to tylko takie a nie inne części i tylko on płaci za dostęp do katalogów, a przecież w dzisiejszych czasach to sklepy/magazyny wysyłają na podstawie numeru rejestracyjnego czy danego modelu. Jak przyjdą i nie pasują, to często mechanik bezpłatnie może zwrócić (nie wiem czy macie koszta za "wrzucenie z powrotem na półkę", u nas zwany "restocking fee").
Ceny ode mnie masz. Inny rynek ale wiesz ile zapłaciłem.
|