@
konieczko5
@
klocolus
A dopiero co u siebie napisałem, że właśnie tak to nie działa.
Mechanik zamówił komplet sprzęgła, wszystko się wysypało, części miały gwarancję a za robociznę zapłaciłem ponownie
(ze zniżką żebym nie płakał).
Rozmawiałem o tym z kolegą który mi to ładnie wytłumaczył.
To nie wina mechanika że cześci były wadliwe (mimo że przecież nowe, firmowe) i on nie schrzanił w tej sytuacji.
I zdania mogą tutaj być podzielone bo początkowo uznawałem,
że "no jak to, czemu mam płacić, po to jest gwarancja że mnie nic nie interesuje".
Ale jak się tak zastanowiłem to faktycznie, masz gwarancję na części i gwarancję na usługę.
Usługa była wykonana poprawnie bo nie była to wina złego montażu czy że "czegoś zapomniał albo że źle zdiagnozował".
Problem był, bo nowe sprzęgło było wadliwe.
Więc nie zgodzę się, że narzut na częściach gwarantuje że jeśli będzie problem to wliczone jest że mechanik na swój koszt naprawia.