Nie, nic nie ruszyłem - pogoda nie rozpieszcza, a garaż nie powala swoimi wymiarami...
Za 2 m-ce będzie BT: jeśli tam nic nie zostanie wykryte, to skłaniam się ku wizycie w warsztacie specjalizującym się w zawieszeniach i geometrii (chociaż na wszelkie warsztaty mam alergię
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.).
Mam jeszcze jedną tezę, tylko sam w to nie dowierzam... ale po kolei:
w jednym z poprzednich postów wspominałeś o łożyskach kół.
Pytanie: czy łożysko może być tak uszkodzone, że jedynym objawem będzie ściąganie, a nie ma zasadniczej różnicy w oporach toczenia (podczas BT zwracam na to uwagę, niestety na wydruku (na życzenie) nie ma tego parametru... ale z pamięci wynik nie jest jakoś rozbieżny od bolidu kontrolnego - 0,10 - 0,14 nie wiem czego) i diagnosta nie ma uwag typu luz? Czy badanie na szarpaku - statyczne przecież - może nie ujawnić usterki występującej dynamicznie, czyli podczas jazdy?
A dlaczego o to pytam? Otóż mój błąd, mea culpa, biję się w piersi...
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. dopiero po fakcie doczytałem się, że nie należy przetaczać bolidu z wymontowanymi przegubami zewnętrznymi - należy je wtedy zastąpić śrubami i odpowiednio skręcić...
Niestety, kiedy rozpier....zdemontowałem
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. pół bolidu (półosie, skrzynia, sprzęgło) nie byłem tego wymogu świadomy, a że prace nie były liczone w godzinach, lecz dniach, to bolid był wytaczany i wtaczany do garażu...
Przednie koła, co prawda nawet na oko, przybrały wtedy dziwną pozycję, ale stało się - łożyska i tak miały być wymienione i tak sobie leżą od tego czasu...