Odp: zbyt agresywnie hamuje
Pierwszy raz w życiu czytam, że problemem jest, że auto za mocno hamuje. To w ogóle jest problem?
Może przed wymianą klocków/tarcz/płynu autor przyzwyczaił się przez lata do słabszego hamowania i teraz nie ogarnia sprawy?
Podobnie było w innym aucie, którego tył przy obciążeniu bardzo mocno osiadał, na granicy tarcia opon o nadkole. Obniżenie było stopniowe, nawet ASO upierało się, że wszystko jest ok, tak ma być i by nic z tym nie zrobić.
Finalnie jedna ze sprężyn pękła po 9 latach. Zostały więc wymienione obie z tyłu na całkowicie fabryczne z logo auta. I co? Auto stało wysoko mimo obciążenia. Też kierujący autem był zszokowany i też pojechał do tego samego ASO z pytaniem o pracę sprężyn. Mechanik z ASO się zdziwił i zaproponował wymianę na inne sprężyny też fabryczne. Koszty wymiany pokrył właściciel i efekt taki sam - auto stało wysoko. Minęło od tego czasu 3 lata, auto nadal dość wysoko stoi przy pełnym obciążeniu, komfort jazdy jest wysoki.
Wracając do hamulców to moje też słabo dość hamowały i jak wymieniłem klocki/tarcze z płynem to też nagle auto porządnie hamuje na "dotyk". Czuję się z tym bardzo bezpiecznie, że wystarczy lekkie dotknięcie do reakcji auta. I tak być powinno, a nie że miętosimy pedał i auto dopiero zacznie hamować.
|