Nikt tu nie twierdzi, że trzeba, ja sugeruje to robić dla świętego spokoju, bo prawdopodobieństwo awarii pompy o nieznanym przebiegu lub po np. 100k km jest większe niż nowej. Jak się robi rozrząd samemu, to tracisz jedynie czas na powtórną robotę gdy pompa klęknie, ale jak zlecasz to już robią się koszty. Ale co tam pompa cieczy, jak kolega przesiądzie się na FF 3 , C-maxa II z podobnym silnikiem, to przy rozrządzie będzie miał kolejne dylematy z wariatorami i sprzecznymi wypowiedziami na forum. Potem to już tylko zostanie wypadanie zapłonów lub P0420 lub P0430 w zależności od wersji wolnossącego 1,6 i prawie zaliczy komplet dylematów silnikowych Sigmy/Duratec-a, ale ja pomimo tego wszystkiego na co dzień, do tyrania miejskiego nie chce innego silnika pod maską.
A... chwilka, bo przecież nie wspomniałem jeszcze o dylemacie z luzami zaworowymi przy robieniu rozrządu w tym silniku. Sprawdzić to trzeba, ale czy przy konkretnych wartościach pomiarów robić ew. korektę ... znowu zdania mogą być podzielone
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum..