View Single Post
Stary 15-03-2025, 14:59   #1
dieselpl
ford::amateur
 
Imię: Mateusz
Zarejestrowany: 15-03-2025
Skąd: Bielsko-Biała
Model: ford fiesta mk6
Silnik: 1.3
Rocznik: 2004
Postów: 1
Angry Silnik dławi się, kody się mnożą, a ja szaleję!

Witam wszystkich na forum. Mam problem z Fordem Fiestą MK6 z 2004 roku. Autko ma bardzo niski oryginalny przebieg - tylko 100 000 km.

Objawy problemu:

- Przy wolnej jeździe i powolnym dodawaniu gazu silnik działa prawidłowo, bez żadnych objawów
- Gdy mocniej naciskam na gaz, pojawiają się objawy jakby wypadał zapłon, silnik trzęsie się i dusi
- Jak już wejdzie na nieco wyższe obroty, problem znika i dalej działa normalnie
- Na biegu jałowym to samo - powoli dodaję gazu, nie ma problemu, ale jak ostro nacisnę na pedał, silnik bardzo się dusi
- Zauważyłem też znacznie zwiększone spalanie paliwa
- Ostatnio katalizator rozgrzał się do czerwoności (dosłownie CZERWONY był cały), więc go wycięliśmy, na pewno coś go "podlało paliwem"

Co już sprawdziliśmy/wymieniliśmy:

- Świece - sprawdzone, są OK, wymieniliśmy je na te od Focusa z podobnego rocznika
- Nowa cewka zapłonowa
- Nowe przewody od cewek do świec
- Nowy czujnik położenia wałka rozrządu (ten niebieski na górze silnika)
- Nowy wtryskiwacz na cylindrze 2
Historia diagnozowania:

Na początku pokazywał błąd cylindra 2. Zamieniliśmy wtrysk 2 z 3 i nagle błąd przełączył się na cylinder 3, a błąd z cylindra 2 zniknął. Myśleliśmy, że to na pewno wtrysk, ale po wymianie problem nie ustąpił.

Odłączyliśmy listwę od wtryskiwaczy - każdy wtryskuje tak samo. Po podłączeniu z powrotem, śrubokrętem zbadaliśmy na słuch jak każdy wtrysk się zachowuje i generalnie pracowały normalnie, regularnie klikały, zarówno na jałowym jak i obrotach około 2000.

Testowaliśmy regulator ciśnienia paliwa - przy odpalonym silniku odłączyliśmy przewód ciśnienia, nie leciało z niego nic. Na odpalonym silniku ścisnęliśmy kombinerkami ten przewód i kompletnie nic się nie działo.

Przy czujniku położenia wałka rozrządu - odłączyliśmy go i nic się nie działo, podłączyliśmy z powrotem i też nic się nie działo. Po tej akcji zapaliła się kontrolka tego czujnika. Wymieniliśmy go na nowy i nadal nic - nie wiemy czy jest potrzebna jakaś adaptacja, albo może źle kasujemy błędy.

Zrobiliśmy test kompresji cylindrów i każdy pokazywał około 150 PSI, czyli w normie.

Jedna sonda lambda nie działa - prawdopodobnie jest uszkodzona, bo napięcie stoi w miejscu, podczas gdy druga pracuje normalnie (napięcie skacze). Jednak odłączając i podłączając sondy, też nie zauważyliśmy żadnej różnicy w pracy silnika.

Kody błędów:

Komputer pokazuje różne błędy - raz świeci się cylinder 2, raz 3, a czasami razem. Konkretnie to:

P0203 - Usterka obwodu wtryskiwacza - cylinder 3
P0202 - Usterka obwodu wtryskiwacza - cylinder 2
P0303 - Wypadanie zapłonu - cylinder 3
P0302 - Wypadanie zapłonu - cylinder 2
P0340 - Awaria obwodu czujnika CMP
P0460 - Nieprawidłowy komunikat o poziomie paliwa
P0646 - Obwód przekaźnika sprężarki klimatyzacji

Dodatkowe informacje:

Kupiliśmy to auto od jakiegoś dziadka, który pewnie ostro zaniechał eksploatacji tego silnika. Jak kupiliśmy, przewody od świec/cewki były pogryzione, ale wymieniliśmy je na nowe. Przejrzeliśmy też okolice czy coś więcej nie było podrutowane/pogryzione, ale nic takiego nie znaleźliśmy.

Mierzyliśmy też wtryski - oporność była OK, około 15 ohmów. Na każdy wtrysk też normalnie napięcie idzie.

Co robić dalej? Jakieś pomysły? Umieram już przy tym silniku...
dieselpl jest offline   Odpowiedź z Cytatem