Odp: Opony wielosezonowe - hit czy kit
Mam od roku. Jedyne co mogę powiedzieć to, że jestem zadowolony. Mój wieloletni pan od wymiany opon wieszczył mi, co może mnie spotkać rezygnując z opon letnich i zimowych i prawie żegnał mnie widząc mnie już w trumnie.
Jeździłem po śniegu, oblodzonych nawierzchniach, deszczu, upałach rozpuszczających asfalt. Wciąż żyję, auto też całe.
A pan od opon jedyne co to podnosi ceny po każdym sezonie.
Zresztą tym właśnie mnie przekonał do przejścia na opony wielosezonowe.
Jak nie pomykasz 40 000 km rocznie i więcej to zostań przy letnich i zimowych.
|