Mogę się wypowiedzieć tylko jako nieświadomy użytkownik
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Mam S-maxa z 2012 (polift). Kupiłem w 2021 używany z przebiegiem 135 tyś, już po akcji serwisowej (nie wiem kiedy była robiona). Jak był używany wcześniej nie wiem, tylko się domyślam (niemiecka autostrada), ja od tego czasu zrobiłem ok 40 tyś więc użytkuję go raczej lekko.
To co mogę powiedzieć, to silnik się bardzo szybko nagrzewa, trzyma dobrze temperaturę (posiadam te rolety za atrapą), nie ma w zasadzie żadnych wahań, czy jadę 10 km w korkach w Warszawie, czy wyhamowuję z 140 do 5 km/h na autostradzie bo jest wypadek. Problem się pojawia jeśli wyłączy się klimę, ale to ze względu na głupio przemyślane sterowanie nawiewami i zamykanie wspomnianych rolet. Nie miałem w tym czasie żadnych sytuacji awaryjnych typu włączanie ogrzewania na maxa i otwieranie szyb
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Do tego przez pierwsze 2 lata ciekła mi chłodnica, a po wymianie kolejne 1,5 roku uszczelnienie przy turbo. Co ok 1-2 miesiące włączał mi się alarm o braku płynu chłodniczego (poziom w zbiorniczku schodził poniżej min na rozgrzanym silniku). Po dojechaniu do celu dolewałem płynu i miałem kolejny miesiąc z głowy. Przez ten czas zużyłem ok 3 l płynu, który został na płycie w garażu. Mechanik twierdził, że taki ubytek nie jest wart grzebania tylko z tego powodu.
Podsumowując, nie znam się na silnikach, jeżdżę raczej spokojnie i rzadko na długich dystansach (powyżej 50 km), samochodu używam 1-2 w tygodniu jeśli nie jestem na wakacjach. Nie mam się do czego przyczepić, jestem zadowolony i nie myślę za specjalnie, że coś mi się zagotuje i pęknie.