Odp: Ciągły tryb wypalania DPF. DPF_SOOT_LD: 300%
Więc tak... wymieniłem u mechanika filtr DPF na nowy, u innego mechanika udrożniłem wtrysk paliwa do dpf (zawór par). Wszystko poszło gładko i statyczna regeneracja udała się. Ale...
Autko znowu rozpoczęło regenerację i to zaledwie po kilkudziesięciu kilometrach. I jak zaczęło tak skończyć nie mogło. Pojawił się szaro-błękitny gryzący dym przy postoju i podczas jazdy. Auto praktycznie ciągle wypalało dpf jak tylko silnik osiągnął wymaganą temperaturę. Poza tym zaczął spalać prawie 15l oleju napędowego na 100km.
Zrobiłem statyczną regenerację, a potem wykasowałem wyuczone wartości adaptacyjne PCM. Po tym zabiegu auto nie chciało odpalić. Podpiąłem prostownik do aku (aku był nowy) i po paru minutach fordzik odpalił. Ale... po kilkuset metrach jazdy zniknął odczyt spalania chwilowego, średniego i pozostałych km do opróżnienia baku. Przy przygazowaniu kopcił na czarno, a turbo reagowało na pedał gazu jakby z opóźnieniem. Spalanie wręcz jeszcze większe. W kompie wyskoczyły błędy PCM, które wykasowałem, ale wystapił też błąd U0401 i U0416 (Data Received From Engine Control Module PCM A Is Invalid). Za każdym razem po wykasowaniu tego błędu, błąd wracał. Na desce nie było żadnej kontrolki awarii...
Już miałem się poddać i oddać forda do warsztatu, ale wpadłem na post rafalxfiles i jego instrukcja okazała się strzałem w dziesiątkę.
1. Najpierw wyzerowałem powertrain control module (moduł sterujący PCM).
2. Potem wykasowałem wartości różnicy ciśnień DPF.
3. Potem wykasowałem wszystkie wyuczone wartości PCM.
4. Wykasowałem wszystkie błędy DTC.
Odpaliłem auto i eureka! Autko pali mniej niż kiedykolwiek. Jest zrywne, chodzi równiutko i cichutko. DPF już dawno się nie wypalał. Zaoszczędziłem sporo kasy, czasu i nerwów.
Dziękuję i zostawiam ten post ku potomnym.
|