20k to nie jest duża szkoda.
Jakieś 5 lat temu, gość wjechał w Yarisa mojej mamy w tył. Z zewnątrz nawet nie było za bardzo widać - lekka rysa na zderzaku. No i ciężko zamykała się klapa bagażnika.
Z autem zastępczym całość remontu wyszła koło 12k. Auto miało ponad 10 lat.
Jeśli chodzi natomiast o sprawdzenie, to odkładając skromność na bok, coś tam się na autach znam i potrafię stwierdzić poznać ślady naprawy.
No i ze 3 lata temu oglądałem do kupienia Skodę Octavię, auto jakoś 4-5 letnie, wyglądało perfekt. Moją uwagę przykuła, dosłownie jedyna jedyna, pojedyncza obdarta śruba błotnika. Poza tym naprawdę nie potrafiłem znaleźć tam dosłownie nic.
To był komis przy ASO, więc zainteresowany śruba zapytałem o szkodę i dostałem zdjęcia. Auto praktycznie nie miało przodu przed naprawą
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Podejrzewam że gdyby wejść pod samochód, zdjąć osłony, zacząć grzebać, widać byłoby jakieś niedoróbki, ale to na etapie kupna jest w zasadzie nie do wyłapania.