Dawno temu miałem taki problem (marka auta inna). Trudny do namierzenia, bo jak szedłem zaglądnąć pod maskę, to żadnych sladów czy wskazówek.
Okazało się, że przeciek/dziurka był na jednej z rurek powrotu paliwa. Na niskich obrotach - brak objawów, na wyższych na powrocie pojawiało się ciśnienie, i paliwo leciało siurkiem na rozgrzaną metalową pokrywę silnika, gdzie się od razu spalało. Nie było więc żadnych mokrych sladów, był za to smród spalin w kabinie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.