Trochę zwątpiłem w sensowność tego mojego szukania samochodu dla mamy skoro nawet jak coś znajdę to jest na nie (bo zawsze coś nie odpowiada), a narosła frustracja, ze straciłem tyle dni tylko po to, żeby i tak znaleźli coś swojego.
Dzisiaj się dowiedziałem, że jednak mamie się trochę odwidziało i że szuka czegoś większego, niekoniecznie aż tak wyższego (tego to nawet nie skomentowałem gdy to usłyszałem...) - czyli już w wymaganiach nie ma "wyższego auta" tylko auto gdzie chociaż "normalnie" się siedzi (a nie "leży"). Dodatkowo, jak się dowiedziałem, za namową taty zaczęła rozglądać się za autami pokroju Focus (ah, o ironio jeszcze wyjdzie, że szukając opinii trafi na ten mój 30-stronicowy post o FF3.5
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ) / Astra/ Ceed, i30. Strzelam, że to dlatego, że jak mówiłem, tata też miał nim jeździć i żeby bez problemu można było pojechać nim w jakąś trasę (jak zaproponowałem żółtego stonica to zdecydowanie odmówił
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ).
Wracając, rozglądają się teraz za jakimś hatchbackiem, stosunkowo młodym, nadal w okolicach 40k (jakieś okolice 2020), czyli jakieś poleasingowe z dużym przebiegiem. Te auta według mnie są wyświechtane i zaraz będzie trzeba wymieniać silnik, ale z drugiej strony sami mówiliście, że czasami przebieg nie jest taki ważny
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. A przynajmniej jest dobrze udokumentowana historia, pierwszy właściciel, polski salon i naprawy w renomowanych miejscach (co by utrzymać gwarancję).
A nawet poszło to już jeszcze bardziej do przodu bo okazuje się, że zarezerwowali wstępnie taką Kijankę.
https://automarket.pl/oferta/kia/cee'd/231983/zakup
Miałem się nie odzywać, ale pomyślałem, że spytam jeszcze Was o opinię.
Wersja to 140KM, 1.4 T-GDI. Podstawowe media. Ogólnie, brzmi fajnie, ale przeraża mnie ten przebieg. 215 tysięcy w 4.5 roku. Z drugiej strony, jak mówiłem, auto było w leasingu więc pewnie było dobrze serwisowane (pełna historia dostępna pod linkiem), krajowe, od pierwszego właściciela, wyprodukowane w grudniu 2020 (więc praktycznie 2021), bez stłuczek, a przy oddawaniu strzelam, że było dobrze sprawdzone przez firmę leasingującą.
Co o tym sądzicie? Dobry wybór czy próbować ich przekonać, że nie ma sensu? (A, no i auto jest w Komornikach pod Poznaniem więc najpierw trzeba by wysłać kogoś do sprawdzenia, a potem dzień w plecy na jazdę i powrót - ale do przeżycia).
Ewentualnie u kogoś znajomego z ich pracy wymieniają flotę w firmie i pojawił się:
Hyundai i30 z 2022 roku i 200k nalotu, 1.5 PB, 110KM za około 41k
oraz
Focus z 2021 roku z 170k nalotu w Dieslu 1.5 120KM za lekko ponad 38k (Diesla im od razu odradzałem ze względu na przebiegi mamy i raczej dojazdy, a nie trasy).