To mój pierwszy post na tym forum, więc witam serdecznie wszystkich
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
I przepraszam za odkopanie tematu, ale mam bardzo podobny problem w S-Maxie 2.0, benzyna, EcoBoost, 2013 rocznik, Convers+. Często jeżdżę nim w plener, pod namiot itp. Zdarza się, że śpię w aucie, kiedy okazuje się, że warunki nie sprzyjają nocowaniu w namiocie, a nawet jeżeli nie, to często go otwieram/zamykam żeby wyciągnąć/schować jakieś rzeczy. Nie włączam zapłonu, a jeżeli chcę nagrzać auto, zawsze odpalam silnik na te kilka minut.
I ostatnio kilka razy zdarzyło się, że po 2-3 dniach na takim biwaku, gdzie auto nie było nawet odpalane, kiedy chciałem wracać do domu okazywało się, że akumulator jest rozładowany "do zera". Raz nawet do tego stopnia, że nie dało się odpalić samochodu na kable (co prawda marketowe, ale podłączone do VW T4 2,3 litra w dieselu), na szczęście sąsiedzi z pola namiotowego użyczyli porządny booster, który zadziałał i auto odpaliło.
Ostatnio podobna sytuacja (dodam, że pogoda letnia, najniższa temperatura nad ranem ok. 13 st.), ale po podłączeniu tymi samymi kablami do Pandy (też w dieselu) udało się uruchomić silnik. I teraz zastanawiam się czy przyczyna i rozwiązanie problemu podane przez klocolusa znajdzie też zastosowanie u mnie. Generalnie przez 90% jazdy słucham muzyki przez Bluetooth, więc radio jest w tym trybie "domyślnie".
@
klocolus
: czy wiesz może jak wyeliminować tą przyczynę (jeżeli to to)? Czy wystarczy jeżeli po dojechaniu do miejsca, gdzie auto będzie stało te kilka dni bez odpalania, lub będzie odpalane sporadycznie na kilka minut, przełączę odtwarzacz na radio lub CD? Czy może lepiej wyłączyć Bluetooth w urządzeniu sparowanym z odtwarzaczem samochodowym? Wybieram się z dziećmi w plener niedługo, i chciałbym uniknąć problemów z rozładowanym akumulatorem...
Dodam, że pod domem auto potrafi stać nawet ponad tydzień bez odpalania, i nigdy nie zdarzyło mi się mieć problemów z rozruchem, także w czasie kilkunastostopniowych mrozów ostatniej zimy. No ale wtedy nie otwieram/zamykam go tak często, nie przebywam też w aż tak bezpośrednim pobliżu samochodu.
Za wszelkie pomysły, sugestie, rady i uwagi z góry bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam!