W sumie to sam wymyśliłeś kilka linijek wyżej.
Cytat:
|
Stąd teza o wpływie wspomagania i dążeniu układu do równowagi.
|
To łatwo sprawdzić, tyko nie masz takich możliwości zapewne. Podnosisz przód, zakładasz głowice pomiarowe do geometrii nie specjalnie istotna jest kompensacja bicia obręczy, ustawiasz koło na wprost, zapisujesz odczyty zbieżności i uruchamiasz silnik. Patrzysz na odczyty zbieżności i widzisz, czy ta się zmieniła. Jak hydraulika ruszy kołami to zbieżność się zmieni i twoja teoria jest słuszna. Próby powtarzasz kilkukrotnie. Jak nie to:
Cytat:
|
przychodzi mi do głowy skrzywiony amortyzator
|
to może być rozwiązaniem, o czym już kiedyś wspominałem, pochylenie i wyprzedzenia także na to wskazuje. A mało to widziałem pokrzywionych tłoczysk amortyzatorów nawet jak nie było uderzenia w koło? Problem w tym, że trzeba oba wyjąć i sprawdzić przed zakupem nowych, bo szkoda wywalać kasę bezsensownie a i trochę z tym roboty i także szkoda czasu na grzebanie bez sensu i właśnie stąd te rozważania.
Podobnie szalony może być pomysł zamiany bez przemyślenia amortyzatorów stronami.