I bardzo dobrze, jedna szalona koncepcja mniej. Dobrze, że się przyłączyłeś.
Cytat:
|
czy nieuzbrojonym okiem nie zauważę ew. odchyłki czy to kół, czy samej kierownicy - to ostatnie jest łatwiejsze do zaobserwowania z punktu widzenia ludzia odpalającego silnik
|
Minimalny ruch układu od hydrauliki, który może spowodować ciągnięcie, to może być zaledwie kilka lub kilkanaście minut, zapewne nie przekracza 30 minut. To ciągnięcie musi być na tyle małe, że tyle czasu z tym walczysz i przy tym dajesz radę z tym jeździć. Tak sobie pomyślałem, że z braku głowic pomiarowych można by użyć wskaźnika lub wskaźników laserowych pewnie zamontowanych do felgi i jakiejś ściany lub innej równej płaszczyzny. Rzucasz na ścianę laser, znaczysz punkt, uruchamiasz silnik i patrzysz, co działająca hydraulika zrobi z układem kierowniczym. Nie wspomniałem o tym poprzednie, ale wskazane jest zablokowanie hamulców jakąś rozpórką na pedale, aby koła nie drgnęły. Obawiam się jednak, że hydraulika tu nie bruździ.
Zastanawiam się jednak nad tym, co by powiedzieli fachowcy, którzy ustawiali geometrię po jeździe próbnej i tych wynikach, które otrzymałeś. Doświadczenie zawodowe przecież jakieś mają i bynajmniej nie mówię o reklamacji usługi lub zarzucaniu niekompetencji. Takie przypadki się im pewnie zdarzały.