Cytat:
|
Ja wiem, że się tak dzieje ale jest to nienormalne i tak nie powinno być.
|
Pozwolę sobię dołączyć do tego wątku.
Niestety jest jak jest. To nie jest kwestia że kupiłeś akurat jedno takie auto. Tak obecnie wygląda motoryzacja gdzie kupiłeś auto wg tego co podał Ci sprzedawca.
Tak samo jak w sklepie znajdziesz kolorową paczkę chipsów obiecujących Ci euforię smaku czy sensejszyn doznań ale jakoś na opakowaniu nie napisali że glutaminian monosodowy jest jednak rakotwórczy, ale się nie martw bo w dawce która jest w tej paczce to Ci nic nie grozi (no chyba że zjadasz wszystko z MSG).
No i oczywiście nie masz się co martwić bo to nie jest tak, że to gwarantowane że będziesz chory. to tylko kilka % komórek które w trakcie replikacji miały uszkodzony łańcuch. Zazwyczaj organizm sobie z tym doskonale radzi. Pewnie teraz też będzie ok...
Podobnie jest z samochodami. Kupujesz opakowanego cukierka.
Co w środku, to się dowiadujesz po fakcie.
Oczywiście możesz stworzyć grupę na social media, skrzyknąć ludzi, spróbować zbiorowego pozwu itp itd. Nikt Ci tego nie zabrania.
Ale że masz pretensje do nas, że my jesteśmy świadomi dzisiejszej motoryzacji (a ty widocznie nie zostałeś doinformowany) to niezależnie jak będziemy próbować Ci wytłumaczyć, że są auta i są "auta" i że żyjemy w poronionych czasach gdzie może się okazać że auto z Chin będzie lepsze niż auto premium marki niemieckiej...
Dziennie wchłaniam (pobieżnie) dziesiątki filmików na temat samochodów.
Od super szybkich i luksusowych przez słuchanie w tle recenzji kolejnego elektryka, poprzez podglądanie jak to mechanicy na YT prześcigają się w bardziej krzykliwych tytułach swoich filmów (NIE UWIERZYSZ JAKIE WADY MA ten TDCI!!!).
Nie sposób dzisiaj za wszystkim nadążyć i wszystko wiedzieć.
Niestety choćbyś chciał, to nie ma na rynku auta idealnego.
Producenci już dawno przestali zwracać uwagi na to, żeby ich auto było "najlepsze".
Producenci obecnie skupiają się na tym, aby mieć zarobek, żeby nie było pozwów, żeby nie było trzeba wydawać za dużo na akcje serwisowe, żebyś wydał kasę na auto i w ASO na przeglądy i naprawy, żebyś czasami nie mógł naprawić sam, żeby ich auta generowały przychód a nie straty spowodowane nowszymi normami EKO a przy okazji, żeby "klienci" pragnęli następnego bubla.
I tyle.. jakże to proste czyż nie?
Nie obrażaj się na to, że kupiłeś taki a nie inny samochód. Zażalenia (jak mogłem napomnieć pomiędzy słowami) na piśmie do producenta.
On ma na to
WULGARYZM ale może ty poczujesz się lepiej jak mu "wygarniesz".