Witam,
Posiadam Forda Fusion 2004. Po zakupie układ hamulcowy był w bardzo złym stanie, więc zrobiony został remont generalny układu hamulcowego: hamulce komplet tył, regeneracja pompy hamulcowej, wymiana pompy ABS (na używaną), wymiana płynu hamulcowego.
Większość mankamentów ustąpiło, został jeden:
Jak hamuję normalnie, hamulec łapie normalnie, trzyma, nie zapada się nawet po długotrwałym, mocnym docisku. Natomiast jak wciskam hamulec bardzo delikatnie, powoli - to hamulec nie działa wcale. Mogę tak powoli wciskać hamulec aż do samej podłogi, bez reakcji. Mogę tą czynność powtarzać dowolną ilość razy, efekt jest ten sam. Zaznaczam, że mowa tu o naprawdę powolnym nasikaniu hamulca: potrzeba około 20 sekund, żeby dojść do podłogi. Jak choćby nieco przyspieszę, to hamulec działa normalnie.
Dodam, że przy wyłączonym silniku, bez kluczyka w stacyjce, wszystko jest tak samo: jak hamuję normalnie, to jest normalny opór, jak hamuję bardzo powoli, to mogę tak dojść do samej podłogi.
Pytanie, co może powodować takie zachowanie hamulca?
Z góry dziękuję za pomoc
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.