Mondeo 2.0 duratec 145km + LPG
Auto po wymianie pierścieni, panewek korbowodowych, rozrządu, głowica, nowe świece org i nowe klapki w kolektorze.
Auto jeździ dobrze dynamicznie, błędów brak, oleju nie bierze, pali od ręki ale zupełnie przypadkowo zobaczyłem, że ma korektę długoterminową LTFT:
- na jałowym +15 do18%,
- w czasie jazdy przy przyśpieszaniu spada do 3-4% ale jak wrzucę np. na tempomat i jadę równe znowu idzie do podobnych wartości jak na jałowych obrotach
Korekta krótkoterminowa STFT skacze 0 do -3%
Sprawdzana była szczelność dolotu dymiarką niby jest ok. Pierwsze 1000 km jeździłem na samej benzynie, odpinałem akumulator na noc żeby się od nowa zaadaptował ale po odpaleniu dorazu leje na +15% i więcej. Wyjeździłem też cały zbiornik benzyny z dodatkiem do czyszczenia wtrysków i dalej bez zmian.
Praca MAP też wygląda ok.
Na LPG po podpięciu się pod sterownik gazowy po obd tam też pokazuje taką samą korektę długą więc póki co nie chcę jeździć na gazie bo szkoda głowicy i trzeba zrobić porządek na PB, bo wcześniej zawsze miałem LTFT w okolicach 4-6%.
Korekta długa spada do 3,5% jak jadę równo na tempomacie i trzymam wysokie obroty w okolicach 4000 rpm. Z tego co kojarze klapki otwierają się przy tych obrotach.
Moje podejrzenie padło na sterowanie klapkami - zauważyłem, że przy uruchamianiu auta i przy dodaniu gazu do 4000 rpm dźwignia od gruszek ani drgnie. Ale zastanawiam się czy klapki ich praca mogą mieć aż taki wpływ na długą korektę. Wcześniej z rok jeździłem na zaślepionych wężykach bo miałem je wyklepane i nie zauważyłem, żeby korekty się rozjeżdżały a podpinam sobie kompa profilaktycznie co kwartał.
Poniżej log z forscan
https://www.transfernow.net/dl/20250910CT0mKOR6