Temat: [Mondeo 2007-2014] brak świateł drogowych/długich/
View Single Post
Stary 23-10-2025, 07:53   #26
Icey33
ford::beginner
 
Imię: Michał
Zarejestrowany: 04-09-2019
Skąd: Wągrowiec
Model: Mk4
Silnik: 2.0 TDCI
Rocznik: 2007
Postów: 10
Domyślnie Dziwne zachowanie długich świateł

Postanowiłem przenieść ten temat tutaj bo mam wrażenie, że mimo wszystko mój problem jest nieco inny niż znaleziony w dziale Mondeo, dodatkowo nie widzę tam żadnej sensownej odpowiedzi a to co zostało zaproponowane już sprawdziłem.

Więc wracając do problemu od początku historii:

W weekend 4-5.10 jadąc po 18 zorientowałem się że nie mogę włączyć długich tj. kontrolka się świeci ale długie nie działają. Więc sprawdziłem bezpieczniki - 15A spalony - wymiana - światła działają.

Kolejne problemy 08.10 rano jadę do pracy - odpalam długie na trasie - poświeciło max 10 sekund i zgasły (kontrolka się pali, słyszałem chyba lekkie "pyknięcie" ze schowka. Zero błędu na wyświetlaczu więc obstawiam, że znowu spalił się bezpiecznik. Po pracy zmienię i sprawdzę czy światła świecą ale (może wadliwy bezpiecznik? mało prawdopodobne)

- Bezpiecznik był spalony - wymieniłem - na postoju długie działają i jest git. Ruszę, chwilę jadę i pierwsze włączenie - pyk, słychać trzask bezpiecznika i nie ma długich...
Gniazda bezpiecznikowe w BCM wyglądają ok, brak śladów przypalenia czy śniedzi.

Od ostatniej wymiany bezpiecznika - poszły dwa kolejne. Wczoraj podłączyłem Viakena, sprawdziłem błędy - oprócz dwóch które są ciągle (niesprawny czujnik parkowania i szyberdach) - 3 nowe - jeden patrząc na opis - od ABSu, drugi dziwny, B11BC (na liście to błąd BCMii od dodatkowego wyposażenia??), trzeci od masy (a przynajmniej tak w opisie jest)

Dla świętego spokoju - odkręciłem masy, poczyściłem, przykręciłem - brak błędów masy ale -

Wykasowałem inne błędy, wymieniłem bezpiecznik. Odpaliłem i pojeździłem po osiedlu z długimi światłami, zmieniałem, strzelałem długimi - było git... Na drugi dzień rano ruszam do pracy - długie działają elegancko, zadowolony, przejechałem może z 5-6 km - znowu zgasły i nie ma długich a lampka się świeci - znowu bezpiecznik...

W między czasie padło doświetlanie w lewej lampie i kierunkowskaz.
Wiec rozebrałem lampy, wymieniłem w obu cały komplet żarówek na nowe.
styki czyste, wszystko działa po podłączeniu - oprócz długich oczywiście.

Z tego wszystkiego stwierdziłem, że już i tak gorzej nie będzie to założyłem bezpiecznik 20A... Długie podziałały 5 sekund i znowu bezpiecznik.
To włożyłem 25A... Poświeciło 3 sekundy i spaliło...
Nawet 30 A spaliło od ręki. Dalej nie próbowałem bo ewidentnie coś jest nie tak.

Więc:
- 6 bezpieczników 15 A
- 1 bezpiecznik 20 A
- 1 bezpiecznik 25 A
- 1 bezpiecznik 30 A

Na żadnym nie poświeciło nawet 10 minut. Ręce opadają. Ewidentnie coś jest nie tak z długimi tylko na mój chłopski rozum bo skoro strzela tylko bezpiecznik długich, a reszta działa, to chyba problem długich.

Najlepsze, że żarówki się zapalają więc to raczej nie ich wina.
To co słychać to mocny "strzał" z BCMii podczas załączania długich (w ten dzień co poświeciły dłużej też było słychać ale znacznie krócej).

Nie mam już pomysłu co mogło się wydarzyć że nie działa to jak trzeba... Wiązki od lampy są sprawdzone, przewody są ok, tak mi się przynajmniej wydaje...

Co proponowali byście jeszcze sprawdzić ?? już mnie kusi żeby w sobotę wymontować całkowicie BCMii, na stół w warsztacie i sprawdzić czy coś się na płycie głównej nie przypaliło...

Ostatnio edytowane przez Icey33 ; 23-10-2025 o 07:56
Icey33 jest offline   Odpowiedź z Cytatem