Cytat:
|
Podpowiem, że bicie felg można ustawić przez wyważenie kół na aucie.
|
Pisząc bicie miałem na myśli odkształconą felgę, na którą zakłada się uchwyt głowicy pomiarowej. Po założeniu uchwytu na taką felgę oś obrotu koła nie pokrywa się z osią obrotu głowicy pomiarowej i to się kompensuje przed pomiarem geometrii. Ja nie spotkałem koła/felgi, gdzie takiego bicia nie trzeba było kompensować, a przy okazji samo wyważenie było OK.
Być może jest coś w tym wyważaniu dwuetapowym, ale przecież taki sprzęt był już dawno temu i powiem szczerze nie sprawdzał się wtedy. Może wymyślono coś lepszego w międzyczasie. Z doświadczenia powiem tak. Na klasycznej wyważarce, której kaprysy się dobrze poznało, na minimalnym progu niewyważenia i przy odrobinie cierpliwości można osiągnąć całkiem niezłe wyniki, pod warunkiem, że felgi i opony są w dobrym stanie, a sama opona nie jest podrzędnej jakości, że o bieżnikowanych nie wspomnę.
Romek, a jaki masz pomysł na ustawienie kół do jazdy na wprost i to dwa razy. Raz, by zmierzyć zbieżność jaka jest przed cała zabawą (znaleźć taki punkt przywracania zbieżności) i drugi raz, by do tego punktu przywracania ew. powrócić. W zasadzie minimalny ruch kołem kierownicy, prawie niezauważalny, a robi się z niego kilka , a nawet kilkanaście minut na zbieżności połówkowej
Cytat:
|
jak w warunkach taśmy montażowej jest możliwe, że fabryczne nastawy są najlepsze w sensie precyzji
|
Jak jest źle to ASO poprawia, a takie rzeczy się zdarzają. Było kiedyś głośno bodaj o nowym i całkiem drogim Mercedesie, który dziwnie się zachowywał na drodze. W Polsce ASO twierdziło że tak być i że nic mu nie jest, a za Odrą ASO stwierdziło, że samochód ma wadę i nadaje się do wymiany.
Cytat:
|
No i czy faktycznie fabryka robi tak, jak się zaleca skręcanie elementów zawieszenia typu tuleje met-gum - w połowie skoku - w praktyce, gdy pojazd stoi na kołach?
|
W przypadku twojego bolidu tuleje met-gum tyłu są już skręcone poprawnie ze wspornikami zanim oś tylna trafi na linię. Przednie wahacze także są odpowiednio skręcone z przednią belką, a na tych wahaczach są zwrotnice i amory ze sprężynami. Nikt tego na linii montażowej nie składa z pojedynczych elementów, tak jak my to robimy podczas napraw.
Co do czasu na geometrię to nie dość że mają raczej inny sprzęt, to wszystko jest nowe, i do tego wstępnie już ustawione. Może być tak że równie często tylko sprawdzają bez regulacji jak regulują.