Cytat:
|
po skończonej robocie postawisz auto na kołach i z przodu powstaną naprężenia.
|
Nie zamierzam dźwigać bolidu, jedynie najechać nieco albo na najazdy, albo na grubsze dechy - byle wpełznąć czy dosięgnąć śrub wahacza.
Cytat:
|
po walce z końcówką drążka zrobiłem geometrię i pochylenie było OK, Zbieżność wymagała delikatnej korekty, bo były wartości graniczne. Opisuje to, ponieważ się zastanawiam, czy miałem takie szczęście, czy też możliwości jakiejś korekty z tyłu wahacza są niewielkie.
|
Możliwości korekty nie są duże - jednak otwory w ramie pomocniczej z jakiegoś powodu nie są pasowane na ciasno, czy chociażby normalne okrągłe, ale są tzw. "fasolki" (zrobię fotki, to wrzucę - na oko otwór ma proporcje 2:1).
Szczęściu trzeba trochę pomóc podczas wymiany końcówki drążka
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. sam zwojów/obrotów nie liczę, bo wystarczy, że gwint "zaczyna się" w innym miejscu w jednej i drugiej końcówce i już jest zafałszowanie.
Przy takich pracach obieram jakiś stały punkt odniesienia (podwozie, silnik, skrzynia, cokolwiek) i miarą zwijaną mierzę odległość do rantu tarczy (a trzeba było użyć dalmierza...). Tym sposobem zamiast zbieżności 0*30' było 0*10' więc tak, jak pisałeś - książkowo nie jest, ale jeździć się da, no i nie wiadomo (bo tego nie mierzyłem), jaka była zbieżność przed wymianą końcówek. Być może nie zmieniłem nic, albo niewiele.