O, miodzio. Dziękuję! Jak tylko ogarnę mojego Galaxara, to biorę się za Fuzję. Szkoda mi go na złom dawać - trafił się egzemplarz z silnikiem nie do zajechania
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Poza wymianą oleju praktycznie nic w nim nie grzebię. Tylko ten układ hamulcowy i łożyska do ogarnięcia.