Cytat:
|
Dlatego wrzucam konkrety z praktyki — mamy już za sobą ok. 40 takich przypadków
|
Dobrze wyjaśnione, ale chciałbym dopytać o detale.
Piszesz min. 10 cykli na sek., a co z amplitudą i przebiegiem sygnału? Są w nich jakieś anomalie, czy tylko jest problem w czasie reakcji sondy? Że czasy reakcji mogą powodować problemy to już wiedziałem, tylko że do tej pory tą wiedzę stosowałem by obrzydzić "oszczędnym" pomysł zakupu tańszych, uniwersalnych zamienników które właśnie mają problem z czasem reakcji.
Nie będę pytał o numer softu, bo zdobycie "know-how" kosztuje, więc ujmę to inaczej. Wnioskuję z twojej wypowiedzi, że jest soft, który sprawę załatwi definitywnie i powiedzmy nowo założona sonda dożyje swego docelowego przebiegu, a nie zacznie się wygłupiać przedwcześnie. Nie mogę tylko zrozumieć czemu powstaje to opóźnienie reakcji, jeśli amplituda i przebiegi są w normie. Chyba że także nie są.
Połączyłeś P0300 (losowe wypadanie zapłonów) P0420 (niską wydajność katalizatora). Czy to działa w ten sposób, ze wadliwa praca sondy 1 i oprogramowania powodują zmianę korekt do tego stopnia, ze silnik pracuje na coraz bardziej ubogiej mieszance, że w efekcie zapłony zaczynają wypadać i dodatkowo w spalinach jest tak dużo tlenu, którego katalizator nie zużył do redukcji HC i CO, że druga sonda to wykrywa, a sterownik błędnie ocenia stan katalizatora? Jeśli tak to obserwacja wartości korekt powinna także powinna sygnalizować zbliżający się lub powstały już problem.
Czy długotrwała praca sondy spalinach po zbyt ubogiej mieszance tak bardzo ją uszkadza, że zmienia się jej czas reakcji?