Powershift dusi silnik na zimnym
Witam.
Pacjent to Mondeo mk4 z 2013r z silnikiem 2.0 163HP. Rok temu padła skrzynia - brak biegów - skrzynia DCT450, diagnoza to rozleciane sprzęgło z tłumikiem drgań. Skrzynia przejrzana i naprawiona na warsztacie. Po miesiącu-dwóch auto pojechało na poprawkę bo przy ruszaniu mocno ciągnęło do przodu. Była zrobiona adaptacja i było ok.
Po niecałych 10tyś kilometrów jest problem z pierwszym ruszeniem od kiedy zrobiło się chłodniej. Tzn. po wrzuceniu "D" bieg zostaje zapięty z opóźnieniem tak na oko to ze 3 sekundy, po czym czuć bardzo duże obciążenie silnika, wszystko zaczyna drżeć. Przy puszczeniu hamulca auto mocno ciągnie do przodu, tak mocno że czasami zgaśnie. W porównaniu do manuala to tak jakbym za szybko odpuścił sprzęgło z za małą ilością gazu.
Czy ktoś ma doświadczenie z podobnymi objawami?
Sam robiłem adaptację, lecz jak na moje brak poprawy. Jutro odbieram auto od mechanika który robił skrzynię. Jak testowali auto na zimnym to niby u nich te objawy nie występowały (dziwne bo u mnie za każdym razem) ale podobno zrobili adaptację kilka razy (co też jak dla mnie jest dziwne) i auto jest do odbioru.
Po rozgrzaniu auta ogółem skrzynia zmienia biegi bardzo dobrze, nie ma jakichś większych problemów czy szarpania.
Podejrzewam, że nawet jeżeli udało im się poprawić coś adaptacją to objawy bardzo szybko wrócą. I pytanie brzmi dlaczego skrzynia się tak zachowuje? Co sprawdzić i na co zwrócić uwagę. Gwarancja na naprawę się już skończyła ale ze względu na niski przebieg przyjęli auto na poprawki. Raczej wykluczam miganie się od naprawy przez warsztat raczej wygląda mi to na brak wiedzy jak się za to zabrać.
|