Cytat:
|
ale dziwi mnie ze jak mało spala oleju a kompresja podobno jest niska ( bo jak na razie nikt z doktorów motoryzacji nie był wstanie podać widełek kompresji) o czy tu szklanki sa winne i kompresja ucieka góra czy dołem przez tłoki
|
Podałem Ci wartości ciśnienia w silniku 1,6 Zetec te niby nominalne i minimalną graniczną. Twój silnik ma identyczną pojemność, stopień sprężania, czyli odprężony nie jest, więc w zasadzie wartości ciśnienia sprężania masz. Twoje 9 bar jest poniżej wartości granicznej, ale może masz więcej. Przecież wyniki pomiaru zależą poza samym stanem silnika także od :
1. Temperatury silnika;
2. Stanu rozrusznika i akumulatora;
3. Tego, czy podczas pomiaru była otwarta przepustnica na max, a o tym ani słowa;
4. Poprawności wskazań manometru lub przyrządu np, typu SPCS 15;
Ponadto na wyniki pomiaru może mieć wpływ także to, jak pogoniłeś silnik przed pomiarem, ponieważ wspominałeś o różnicy w zużyciu oleju w zależności od typu trasy.
Cytat:
|
idąc dalej tropem ciekawości rwij łeb, pomierz cylindry, wymień pierścienie i zobacz czy pomogło.
|
Jestem przeciwny dla tej opcji z kilku powodów:
1. Póki co jeździ, a lepsze jest wrogiem dobrego;
2. W tym silniku i przy tym przebiegu podejrzewam, że tłoki w GMP będą miały spore luzy, a ponadto spodziewam się wzdłużnych zarysowań cylindrów od strony ściany grodziowej i chłodnicy, tłoki po wyjęciu także mogą wyglądać mało ciekawie i zakładam że większość mechaników może rzucić hasła SZLIF lub REMONT;
3. Zapewne będzie kłopot z ustaleniem momentu dokręcenia korb. Temat przewija się co jakiś czas na forum;
4. Pierścienie, może panewki, zrobienie głowicy + regulacja luzów, zestaw uszczelek i uszczelniaczy, śruby głowicy, olej + filtr, płyn chłodzący, rozrząd + pompa, może świece, to przy robocie własnej robi niezły koszt, a jeszcze są tam zmienne fazy i wariatory z nieznanym przebiegiem.
5. Zlecenie takiej usługi będzie kosztowne, a by samemu ogarnąć złożenie, ustawienia i pomiary potrzeba trochę wyposażenia i wątpię czy kolega ma to wszystko pod ręką. O ogrzewanym garażu już nie wspominam.
Czy nie lepiej zastosować mniej radykalne metody dla zaspokojenia ciekawości, takie jak ponowny pomiar lub nawet seria pomiarów ciśnienia sprężania w różnych warunkach, sprawdzenie luzów zaworowych, pomiar szczelności cylindrów, tylko tu może być problem ze sprzętem, może nawet dymiarka? Na początek zacząłbym jednak od inspekcji cylindrów kamerą. Kamerą, a nie badziewiem podłączonym do telefonu komórkowego. Taka rozsądna kamera do tego celu powinna mieć dobrą rozdzielczość i dwa obiektywy. Jeden umieszczony osiowo, a drugi promieniowo z możliwością obrotu obrotu o niecałe 360 stopni.