Jaki budżet 150 tysięcy? O czym Ty mówisz? Wszedłeś w ogóle w ten link do otomoto? Przecież to jest 110 - czyli nawet mniej niż mi przychwalaliście za nowego Focusa.
Pytanie, które zadałem było proste, oczekiwałem prostej odpowiedzi. Pytałem o konkretne egzemplarze, a dostaję jakieś komentarze o procesie kupowania auta. Po co? Co Ci to dało? Sprawiło, że czegokolwiek się dowiedziałem? Przyspieszyłeś ten proces? Trochę jak ludzie, którzy podjeżdżają pod auta, które zablokowały skrzyżowanie i trąbią przez najbliższe 30 sekund, jakby miało to cokolwiek pomóc w tej sytuacji. Ale jest to fajne uczucie, co nie? Że mogłeś kogoś otrąbić, zwrócić komuś uwagę, wyśmiać - ah jak przyjemnie. Od razu człowiek się czuje lepszy od innych.
Coś Ci dały te komentarze? Czy tylko tyle, że napisałeś 2 dodatkowe posty, które nic nie wnoszą, zirytowałeś się i potem będzie gadanie, że wątek ma znowu 30 stron.
Więc, już któryś raz to piszę, ale jeżeli wchodzisz tutaj tylko po to, żeby napisać nic nie wnoszący komentarz odnoszący się personalnie do mnie, a nie do samochodu / egzemplarza / modelu to lepiej sobie odpuść. Doceniam Twoje odpowiedzi, jednak o ile są merytoryczne i na temat, a ostatnio jest z tym problem u Ciebie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum..
Natomiast odpowiadając na Twoje zarzuty - owszem, szukałem auta za 20k ale to było rok temu, kiedy też założenia były inne. Wtedy szukałem chrupka na wykończenie mieszkania, którego nie będzie mi szkoda. Teraz szukam auta na działalność, na kilka dobrych lat, do dojazdów do klienta, częstej jazdy po mieście itd. Wtedy zakładałem 3k przebiegu na rok. Teraz zakładam minimalnie 15k. Chyba widzisz różnicę, prawda? Czy naprawdę dziwi Cię zmiana budżetu na samochód gdy też zupełnie zmieniło się jego przeznaczenie czy nawet możliwości finansowania (osoba prywatna vs działalność)? Czy naprawdę gdyby w międzyczasie urodziłoby mi się dziecko to też byś narzekał, że "jak to?! już nie chcesz kupić fiesty?! hur dur. A pewnie za rok będziesz chciał jeszcze jakieś większe!".
Chyba logiczne, że sytuacja może się zmienić w ciągu roku - o czym z resztą pisałem na bieżąco. Wiedziałbyś o tym gdybyś tylko przeczytał te posty (ze zrozumieniem) zamiast "bić pianę" i narzekać jak to długo trwa.