Witam wszystkich , wiem że temat przewijał się już milion razy . Postanowiłem założyć konto i upewnić się z swoim przypadkiem czy coś jeszcze można zrobić czy przyzwyczaić sie w tą zimą do stanu aktualnego . Dodam iż w poprzednią zimę kompletnie nic się nie dzialo . Przy pierwszych mrozach (tj. od -10 do -15) zauważyłem , że po odpaleniu samochodu i upływie kilku minut od razu grzeje w kabinie . Po przejechaniu około 5 kilometrów wskazówka wstaje lecz żeby doszła do 90° potrzebuje troszkę dłuższej jazdy oraz bardziej dynamicznej (co przy mrozach jest dla mnie zrozumiałe lecz po zatrzymaniu się temperatura drastycznie spada . Oczywiście szybka diagnoza bez myślenia - termostat no i faktycznie stary termostat był cały czas otwarty . Nowy założony zamiennik z FEBI (być może błąd) i problem nie zniknął , wszystko po staremu . W kabinie grzeje , temperatura faluje , na postoju jak włącze ogrzewanie to leci na łeb na szyję . Dużo czytałem iż w zimę to normalka przy Fordzie lecz dziwi mnie fakt iż w tamtą zimę nic się nie działo takiego . Myślę jeszcze nad zmianą pompy wody lecz po przeczytaniu kilkunastu postów coraz bardziej utwierdzam się w fakcie iż tak po prostu ma być . Dodam jeszcze że wszystkie przewody za i przed termostatem są ciepłe . Czekam z niecierpliwością na wasze porady i uwagi !
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.