Cześć!
Właśnie natknąłem się na Toją emalię. Miałem coś podobnego w mondim 1.8 95 z ręczną skrzynią. Przejeździłem na gazie ok. 60tys. i niestety musiałem wymienić cały parownik. Stary był po prostu "wyjeżdżony". Przyznaję, że szybko przełączałem auto z benzyny na gaz i wg mechaników to właśnie było przyczyną. Podono parowni powinien wytrzymać ok. 100tys. A jakie były objawy? A mianowicie: falowanie obrtów, gaśnięcie, skoki gazu i ... ogromne spalanie. Po prostu żarł. To był aniewyróbka i dlatego trzeba było interweniować. Nie było też żadnej trwałej regulacji. Po prostu szybko się rozregulowywał. No i niestety trzeba było w koncu wymienić parownik. Koszt: 450pln. W Poznaniu.
Pozdrawiam
Yahoo
__________________
Yahoo
|