Przestroga przed sklepem na Brzozowej w Bydgoszczy.
W lipcu musiaem wymienić tarcze z przodu/ jedna bya pęknięta/ warsztat zakupil nowe okoo 160 zl, za szt. po przejechaniu 1800km zaczęy się wibracje, takie że kokpit chcial odpaść / przy wszystkich prędkościach/ w warsztacie okazalo się że tarcze obie pokrzywiy się. W sklepie, gdzie byem z reklamacją powiedziano mi, że to od hamowania na wodzie i oni nie uwzględniają takiej reklamacji./Informuje że na opakowaniu nie byo informacji o zakazie jazdy i hamowania w naszym klimacie/ Napisaem pismo i odesali tarcze do dystrybutora na Polskę. Oczywiście mialem w tym czasie zostawić samochód na kolkach. Kupiem drugi komplet tarcz i klocków w sklepie gdzie taką reklamację zalatwiono by od ręki. Pozostaje mi teraz czekać na odpowiedź. Oczywiście wszystkie mankamenty ustąpily po zakupie kolejnych tarcz.
Napiszę później jaka jest odpowiedź na moje pismo.
|