A ja jezdzilem z 15kkm na Championach - mialy wystarczyc na 60kkm. Bylo dobrze dopoki sie nie zmulilo i nie zaczelo strzelac. Gazownicy zrobili tradycyjny przeglad taki zalecany co 10kkm, wyregulowali i koniecznie kazali wymienic swiece. Po wykreceniu okazalo sie, ze elektrody sa w porzadku - niewiele sie roznia od nowych tylko w swiecy na 2 cylindrze zorbilo sie przebicie - taka szczelina w ksztalcie pioruna. W poprzednim komplecie mialem to samo - tez jedna swiece w podobny sposob szlag trafil. Czy ktos ma pomysl od czego to moze byc? Przewody byly wymienione rownoczesnie z zamiana na tamte Championy. Teraz zalozylem NGK.
--
LK
Mondeo 1.6 1997
|