Witam.
Wywaliłem katalizator( a właściwie wkład) bo myslałem że coś z nim nie tak. Po złożeniu wszystkiego do kupy zauważyłem a właściwie przezyłem szok. Po odpaleniu to że brzęczy pusta puszka to pryszcz, ale z rury zaczeło mi walić białym dymem na wolnych obrotach. Po dadaniu gazu to samo tylko jeszcze gwałtowniej i do tego masa wody z rury wydechowej. Myśle zimny, brak kata , przejeżdzam ze 40 km i podczas jazdy dymu brak. Po dotarciu w miejsce przeznaczenia, zostawiam na biegu jałowym i dymu brak tylko miejsce na asfalcie pod końcem rury wydechowej pomału pokrywa sie wilgocią. Wcześniej tego nie było. Płynu chłodzącego nie ubywa. Czy silnik jest żwawszy narazie nie stwierdziłem, bo martwi mnie ten dym. Dodam tylko że rura wydechowa w środku jest cała okopcona łącznie z sondą. Sonda ok.
O co tu chodzi
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Czy to normalne
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.