Prawdziwe i bolesne,ale to przecież nie tylko wina kierowców.Oprócz nas ,zmotoryzowanych są jeszcze piesi , nie zawsze rozważni i w przewadze liczebnej.Za przykład mogę przytoczyć przpadek kolegi któremu na maskę wpadłpijany facet.całe szczęście kumpel jest przezorny i jak zobaczył go na poboczu to zwolnił i miał tylko szybę do wymiany i ten pijany wyszedł z tego z rozwaloną głową,ale nie każdemu przyjdzie do głowy zwolnić jak zobaczy jakieś zagrożenie.Wtedy pozostaje czołowe z innym wozem lub latarnia,i modlić się o szczęście bo w przeciwnym razie murowany pogrzeb pieszego,a wtakiej sytuacji nie ma czasu na rozglądanie się gdzie jest mniejsze zło,zazwyczaj jet to tylko odruchwarunkowy.Więc panowie jeżdzijmy z rozwagą i oczami dookoła głowy.Zagrożenie czai się wszędzie
__________________
Escort Combi 1,6 - V 16 1994 r Niestety czas przeszły(spotkanie z Tigrą-obydwa złom).Chwilowo brak następcy.
|