Mam pytanie z innej beczki - był ktoś na diagnostyce diesla? Koszt ok 100 zł. Co sprawdza się na takiej diagnostyce (podejrzewam że sprawdzają świece, kompresję - co jeszcze)? Nie wiem czy sprzedawać samochód czy zostawić? Nie mam kasy na kapitalny remont silnika, ani na sprowadzenie silnika z Niemiec, a zaczyna z problemem odpalać w zimne poranki. Wiem jaką mam kompresję (coś ok 28, a powinno byc 36-38 - mam rację?) i nie wiem czy taka diagnostyka nie będzie wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Garażu nie mam i szans na wynajęcie tej zimy raczej nie ma. A odstawić samochód do przezimowania to trochę bez sensu, bo muszę czymś jeździć. Poza tym niektóre części mogą zardzewieć przez zimę, jeśli samochód nie będzie używany. Trochę mi go szkoda, bo sporo dołożyłem.
|