Sluchajcie mam pytanie. W weekend jechalem sobie spokojnie nad morze i nagle radio przestalo chodzic, tzn. brak dzwieku - spalila sie koncowka mocy. Bo wszystko dziala a glosu nie ma
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.. Myslalem ze kable sie rozpiely, zatrzymalem sie zgasilem silnik na LPG. Jak juz doszedlem co jest i ze teraz niz nie porade odpialem radio i chcialem jechac dalej. I tu pojawil sie problem nie chcial zapalic gazie, choc to mi sie nigdy nie zdarzylo. Juz myslalem ze akumulator rozladowalo to cholerne radio przez jakies spiecie. Po paru minutach postanowilem przelaczyc na Pb i odpalil, potem przerzucilem na lpg i nie bylo problemu.Pozniej odpalal na LPG jak zawsze bez najmniejszego problemu. Jedyne co mi przychodi na mysl ze instalacja LPG ma jakies zabezpieczenie i w momencie jakis zwarc (jak bawilem sie kablami bylo pare iskier) automatycznie sie blokuje (dobrze ze mialem cos w baku bo bym tam go pchac i pchac i tak by nie pomoglo). Czy moze cos mi sie dzieje ze sterownikiem LPG i powinienem zglosic sie do serwisu poki jeszcze mam gwarancje
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.