View Single Post
Stary 26-08-2005, 14:12   #180
misiek
ford::professional
 
Avatar misiek
 
Zarejestrowany: 25-06-2004
Skąd: Kraków
Model: fazer 1000, mondeo mk3 ghia
Silnik: 1.0, 2.0 TDCi
Rocznik: 2004, 2005
Postów: 1,966
Domyślnie

Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego pupila - pudelka.
W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył. Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił.
Nagle słyszy gdzieś za soba szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego sie lamparta.
Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie. Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki.
"Może nie wszystko stracone" - myśli pudelek i dopada do padliny.
Lampart wyłazi z krzaków, patrzy - a tam jakiś dziwaczny mały stwór coś zajada,ciamka, mlaska.
Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale słyszy jak stwór mruczy do iebie:
"Mmmm... jaki smaczny ten lampart... rarytas... mięsko palce lizać... a kosteczki - co za rozkosz...".
Lampart przeraził się i dał nura w krzaki.
"Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zeżarłby mnie jak dwa
razy dwa" - myśli uciekając.
Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. Nagle małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy.
"Oj,niedobrze" - myśli pudelek.
"Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co robić?"
Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka.Lampart wnerwił się strasznie. Kazał małpie wsiąśc mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem tego, jak rozprawi się z tym stworem.
Wracają,patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie:
"Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta, a ta cholera, nie wraca i nie wraca..."

***

Jadzie misiek i zając na komisję wojskową pociągiem
i nagle misiek sobie przypomniał, że nie kupił
biletu i mówi do zająca
- Te zając zapomniałem kupić biletu na pociąg ale
mam pomysł: Kiedy przyjdzie konduktor dasz mi swój
bilet a ja cię wystawię za okno. Jak sprawdzi mi
bilet i już sobie pójdzie to wciągę cię z powrotem...
-Dobra nie ma sprawy -powiedział zając- trzeba sobie
pomagać
Przychodzi w końcu knduktor więc misiek zająca przez
okno i słyszy:
-bileciki do kontroli
Misiek pokazuje bilet, a kontroler pyta
-Misiek a co ty masz tam w drugiej ręce
-A nic! odpowiada misiek puszczając zajączka i
pocierając ręce...
Biedny zajączek upadł na tory robiąc przy tym kilka
fikołków w skutek czego wybił sobie wszystkie ząbki
ale trafił jakoś skrótem na komisję wojskową przed
miśkiem. Misiek zdziwiony patrzy, że zajączek
wychodzi z komisji wojskowej podskakując zadowolony
i pyta:
- No i jak zając
- Odrocony, brak uzębienia
Na to misiek nie zastanawia się długo, bierze cegłę
i wybija sobie wszystkie zęby.
Po chwili wychodzi z komisji smutny i zając pyta:
- No i jak misiek
- odrocony, Płaskostopie
misiek jest offline   Odpowiedź z Cytatem