View Single Post
Stary 18-10-2005, 22:13   #239
biernik
ford::advanced
 
Zarejestrowany: 22-05-2005
Skąd: Sosnowiec
Postów: 238
Domyślnie

Kowalski spędził 3 lata w Afryce. Na lotnisku czekają stęsknieni koledzy. Facet wysiada z samolotu z małpką na ramieniu. Kumple pytają:
- Stary no opowiadaj, jak tam w tej Afryce ? Z babami jak ?
- Uff ale jestem zmęczony ! - wykręca się Kowalski.
- A z babami jak ?
- Z żarciem kiepsko, z wódką jeszcze gorzej.
- Ale z babami jak ?
- A gorąco, że wytrzymać nie można...
- No ale z babami jak ?
W końcu małpka ciągnię Kowalskiego za ucho i mówi:
- Tato, tato, powiedz im wreszczie, jak jest z tymi babami !!!



Spotykaja sie dwaj homoseksualisci
jeden sie pyta drugiego
-jestes gejem?
ten odpowiada
-jestem
-a masz garnitur od armaniego?
-nie
-a masz okulary od gucciego?
-nie
a masz pasek od versace?
-nie
-to ty zwykly pedal jestes



Jąkała pyta się napotkanego faceta:
- Prze... prze... przepraszam, któ... któ... która go... go... godzina?
Facet milczy, wiec tamten odszedł. Starsza pani, słysząca tę "rozmowę" interweniuje:
- Jak pan mógł, przecież ten człowiek jest chory, nieszcześliwy itd.
Na to facet:
- Ja... ja... jakbym mu... mu... mu... odpowiedział t... t... to b... b... by m.... m.... mi chyba przyp...dolił !!!




Zaprosił facet znajomych do restauracji na kolację. Zauważył, że kelner, który prowadzi ich do stolika, ma w kieszeni łyżki. Zastanowił się chwilę, usiedli przy stoliku i wtedy zobaczył, że kelner od ich stolika również ma łyżki w kieszeni. A także inni kelnerzy na sali. Poprosił kelnera bliżej i pyta:
- Po co wam łyżki w kieszeniach?
- Kilka miesięcy temu nasze szefostwo zleciło firmie Artur Andersen zrobienie analizy procesów. I wyszło, że średnio co trzeci klient zrzuca łyżkę ze stołu, przez co trzeba iść do
kuchni i przynieść nową. Dzięki temu, że mamy łyżki pod ręką, zaoszczędzamy jednego człowieka na godzinę, a wydajność wzrasta o 70,3%. Zdziwił się ale wkrótce zobaczył, że każdy kelner ma przy rozporku cienki łańcuszek, którego jeden koniec przyczepiony jest do guzika, a drugi znika wewnątrz spodni. Zaciekawiony zawołał kelnera i pyta:
- Zauważyłem, że każdy z was ma łańcuszek przy rozporku. Po co?
- Nie każdy jest tak spostrzegawczy, jak pan. Ale tak ten łańcuszek zalecił nam Artur Andersen. Wie pan, mam go przyczepionego do... no wie pan! Jak idę do toalety, to
rozpinam rozporek i wyciągam łańcuszek, dzięki czemu po oddaniu moczu nie muszę myć rąk i wydajność wzrasta o 30%.
Facet znów był zdziwiony, ale zaraz odkrył nieścisłość:
- Dobrze, rozumiem, że go pan wyjmuje łańcuszkiem, ale jak pan go wkłada z powrotem?
- Nie wiem, jak inni, ale ja łyżką!


Szpital. Obchód oddziału. Atmosfera goraca. Lekarze, pielegniarki,
zdrowi, chorzy, starzy, młodzi...
Nagle jedna z adeptek sztuki lekarskiej zrywa się:
- Panie ordynatorze, ale ja zapomniałam pieczatki!
- Koleżanko! Przychodzi pani do pracy bez najważniejszego narzędzia
pracy lekarza??!!!
- Myslałam, że najważniejszym narzędziem pracy doktora jest głowa...-
burknęła urażona.
Palec ordynatora spoczal na karcie choroby:
- Koleżanko, niech pani podejdzie i pierdolnie tu głową...


Gdzie byłeś całą noc? - pyta żona.
- Na rybach.
- Złapałeś coś?
- Mam nadzieję, że nie....

(...)

Gość zamawia zupę w restauracji. Kelner niosąc talerz trzyma palec w daniu. Gość to zauważa:
- Co robi ten palec w mojej zupie?
- Aaaa bardzo przepraszam, bo wie pan, ja mam tu takiego bąbla i lekarz zalecał mi go trzymać w cieple.
- To niech go sobie pan trzyma w dupie!
- Na zapleczu to trzymam, ale tu nie wypada...

Przychodzi ośmiolatka do apteki i mówi:
- Poproszę prezerwatywy.
Na co pani aptekarka mówi:
- Dziecko, co ty gadasz ? Ile ty masz lat ? Młoda jesteś. Na dodatek popatrz, mleko pod nosem.
Na co dziewczyna przeciera ręką górną wargę mówiąc:
- To nie mleko ...

Pewien facet ozenil sie z piekna kobieta. W noc poslubna ucieszony lezy w
lózku i czeka na zone.
- Kochanie, pospiesz sie i chodz do lózka...
Patrzy, a zona wyciaga szklane oko i sztuczna szczeke. Facet troche
zszokowany, ale trzyma fason i mówi:
- Kochanie, nie kaz mi czekac tak dlugo...
Na to zona odkreca drewniana reke. Maz, choc w szoku, ale wciaz napalony:
- Wejdziesz w koncu do tego lózka?
Zona odpina sztuczna noge. Na to maz, zrezygnowany:
- Wiesz co, kochanie? Moze rzuc mi po prostu dupe...


Tatuś tłumaczy synkowi zasady urozmaiconego pożycia seksualnego. Gestykuluje, miota się po podłodze, wygina niewidzialną partnerkę na
wszystkie strony, obrazowo ze szczegółami przedstawia każdą możliwą i niemożliwą pozycję. Synek tymczasem siedzi skulony na fotelu, czerwony jak burak, uszy mu płoną, rumieńce wypełzły na buzię, głowę coraz bardziej wtula w ramiona, jeszcze trochę i zemdleje. W końcu udaje mu się przerwać
oszalałemu rodzicowi i mówi:
- Ale tatusiu, przestań już proszę! Mówiłem ci, że mam jutro w szkole historię, wiesz wojny, zabory i takie tam, a ty miałeś mi tylko wytłumaczyć co to jest NAJEŹDŹCA!


Wiem że to dowcipy ale jeden usunąłem,za ostry,nawet tu obowiązuje regulamin. Assan
__________________
takich ludzi jak ja nie sieje sie jak zboze i nie zbiera kombajnem
biernik jest offline   Odpowiedź z Cytatem