Miałem spore doświadczenie z kołami pompowanymi azotem podczas Motocyklowych Mistrzostw Polski. Myśle że podczas ekstremalnej eksploatacji samochodu(wyścigi,rajdy itp) ma to jeszcze jakis sens, natomiast podczas jazdy w ruchu ulicznym jest to zupełnie zbędne. Opona motocyklowa podczas wyścigu rozgrzewa sie do około 90 stopni i wtedy ciśnienie powietrza w kole faktycznie wzrasta, ale nie znacznie jakies 0.15 ATM. Uważam, że jeśli już ktoś chce dokładnie przestrzegać zalecanych ciśnień to niech lepiej zainwestuje w dobrej klasy ciśnieniomież(nie elektroniczny!!!), te z supermarketów do niczego sie nie nadają. Jesli ktoś niewierzy to proponuje prosty test, porównajcie ciśnienie na zimnym i ciepłym kole. Pozdrawiam
|