u mnie objawy byly takie: po dodaniu gazu slychac bylo rozne stuki (jakby cos sie odbijalo w katalaizatorze) a po zdjeciu nogi z gazu - niby takie male strzelanie.
po jakims czasie brzeczalo juz caly czas.
szereg mechanikow orzeklo ze katalizator do wymiany, strumienica itp....
ale...
zmienialem sprzeglo... i mechanik od sprzegla stwierdzil ze poronowalby uwalic blache (oslone) od katalizatora i napweno bedzie dobrze tylko ze deko glosniej (rzeczywiscie jest taka oslonka obok katalizatora, taka ladna wyprofilowana blaszka)...
no ale zapomial to zrobic.
wiec pojechalem do kolegi ktory ma kanalal i coz sie okazalo? kolega zamiast mi uwalic blaszke to ją ladnie obspawal i od tamtej pory jesst wszystko cichutko i bez problemowo!!!
tak wiec proponuje sie przyjrzec zawsze na poczatku tej blaszce :D
bedzie taniej niz katalizator lub strumienica :D
|