View Single Post
Stary 05-12-2005, 08:59   #294
TREBOR75
ford::advanced
 
Avatar TREBOR75
 
Imię: Robert
Zarejestrowany: 24-05-2005
Skąd: Gdańsk
Model: Mondeo
Silnik: 1.8 Zetec
Rocznik: 1995
Postów: 327
Domyślnie

Rżewski przyszedł do laryngologa. A tam młoda pani doktor.
Porucznik wyciąga przyrodzenie - okrutnie podrapane, pocięte nawet....
- i kładzie na stół.
- Oszalał pan?! Z tym to do urologa!
- Chwilunia... Otoż co sobotę chodzę z kolegami do sauny.
Pijemy sporo, jakieś dziewczynki...
- To nie do mnie - do weneorologa paszoł won!
- Chwilunia.... Jak już dużo się napijem, Wasia Sokołow bierze tasak.
Wszyscy kładą przyrodzenia na stół. On wywija tasakiem nad głową i robi
takie: "Uchuchachchaaaaa". Po czym tasakiem wali w stół - kto nie zdąży...
Może sobie pani wyobrazić...
- Do psychiatry, a nie do laryngologa!
- Do pani, do pani... Problem bowiem w tym, że je nie słyszę tego
"Uchuchachchaaaaa".
__________________
Pozdrawiam

Robert
TREBOR75 jest offline   Odpowiedź z Cytatem