Witam wszystkich!
Ostatnio jechalem sobie normalnie do robotki i autko przestalo chodzic. Jak zgaslo to zapalalo na ok 2 sek i znow gaslo, i tak w kolko.
Podejrzenie padlo na zanieczyszczony filterek gazu lub reduktor. Zaczynajac od prostszego uczepilem sie rozebrania elektrozaworu. Rozebralem i jak sie okazalo bylo tam pelno syfu, wszystko ladnie wyczyscilem i zamontowalem na swoje miejsce.
Autko normalnie odpalilo i bez problemow funkcjonowalo.
I teraz problem: jadac baaardzo spokojnie (zimny silniczek) wszystko jest jak najbardziej OK, dopiero jak sie silniczek troche nagrzeje i zaczynam mniej delikatnie :twisted: wciskac pedal gazu autko lekko przymula i BUM !!! To bum to nic innego jak typowy strzal z gazu. Jak dla mnie ewidentnie spowodowany zbyt uboga mieszanka
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Pomyslalem sobie ze troszeczke odkrece srubke na reduktorze i bedzie ok, a tu d..a
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Odkrecilem na maxa i to samo, kombinowanie sruba na przewodzie tez nic nie daje.
Nie wiem, moze po prostu ten syf w elektrozaworQ to byly jakies smieci z butli? I jak juz skrecilem wszystko ladniutkie czysciutkie to jeszcze cos tam wlecialo??
Nie wiem, koncza mi sie pomysly ;(
Sorka ze tak bardzo sie rozpisalem, ale chcialem jak najdokladniej opisac moj problem
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.