witam ponownie,
autko (polonez 2.0 dohc) ma juz zapodanego blosa (po wielkich problemach ze znalezieniem kopulki na gaznik) - uklad wyglada mniej wiecej tak: od gaznika idzie rurka ok 20cm do blosa (blos lekko pochylony gdyz jest klopot z zamknieciem maski) a na blosie zamontowany jest stozek (czy nie powinna jeszcze isc jakas rura miedzy blosem a stozkiem?).
Uwagi: auto jest na razie na dotarciu po remoncie i moge tylko krecic do ok 4tys obrotow - na jedynce i dwojce idzie niezle ale na trojce przy ok 3tys czuc jest dosc wyraznie ze na gazie (na bence jest lepiej) nie ma ciagu na dodatek robi sie dziwnie glosno. ale jezeli zarzucam trojke przy ok 35kmh i wcisne pedal gazu (ale tak na ok pol gwizdka) to auto przyspiesza i nie muli sie.
na wolnych obrotach slychac ze blos swiszczy (to nie stozek bo po zdjeciu go nadal bylo to samo) Co moze to powodowac?
jak na razie stozek nie jest niczym oddzielony od silnika wiec najpewniej lapie cieple powietrze a jutro jade na analizator spalin. moze wtedy bedzie wszystko ok
ps. postaram sie zamiescic zdjecie wkrotce
|