View Single Post
Stary 30-12-2005, 09:33   #1
adi
ford::professional
 
Zarejestrowany: 30-03-2005
Skąd: Łódź
Model: Mondeo mk4 Titanium X Combi,
Silnik: 2,0 tdci 143ps
Rocznik: 2010
Postów: 1,530
Domyślnie [MK1-MK2]pęknięta sprężyna w przednim lewym zawieszeniu

tata sprowadził sobie mondziaska,ale wiecie jak to w Polsce-miesiac niemal sie go rejestruje bo tak te papiery z urzedów wydaja jak slimaki!!!

no i mondi stał sobie na dworku pod tatay pracka i czekał az dostanie polskie blachy....
wczoraj poszedłem tam bo obiecąłem tacie wymienic kable WN.
autko było zasniezone całe,wiec odsniezyłem,otworzyłem dzrwi usiadłem i.....JAK HUKNĘŁO!!!!!!
w pierwszej chwili myslałem ze spadł sopel jakis z dachu ,ale nie...to pekłą sprężyna z przodu.

i teraz moje pytanie: czy to ze ta sprężyna tak po prostu pekłą sama z siebie-nie po wpadneiciu w dziure czy wysoki krawężnik tylko sama z siebie!!! to oznacza ze cos tam, jest nie tak z zawieszeniem??jakies naprężenia napiecia czy cos w tym stylu??/bo przeciez u ans nie am 60 stp mrozu zeby mi z imna pekła???

czy to moze zle wróżyc temu autku???ze cos tam nie tak z tym przodem??bo generalnie autko nie wyglada na takie co miało dzowna w przód zeby cos tam sie poprzestawaiło.

piszczie prosze co myslicie o tym!!!!

jakies sugestie???

pozdrowionka i i oby nie gorszego przyszłego roku!!!!
p.s. mnie w tym roku przed swietami jeszcze pękł pasek rozrządu w renault clio i MUSIAŁEM robic przymusowy remont góry silnika...łoj bolało!!!!
__________________
było mk1, mk3 teraz mk4- wszystko combi
adi jest offline   Odpowiedź z Cytatem