Sugestie takie, że lepiej dokładnie przejrzeć całe zawieszenie, ponieważ może tata mieć więcej takich "niespodzianek" i to w mniej sprzyjających okolicznościach.
Osobiście nie słyszałem żeby sprężyna pękła w takich warunkach (po "załadowaniu" kierowcy na parkingu
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ).
Słyszałem natomiast, że często auta sprowadzane ostatnio z zachodniej Europy mają większość elementów zawieszenia oryginalnych (jeszcze z fabryki) pomimo przejechanych np. 200.000 i 10 lat za sobą. Na drogach Niemiec czy Belgii jest wszystko w porządku - nic nie stuka i nie pęka, ale czas swoje robi i kiedy takie auto wkracza na nasze "terenowe" szosy, to jego wiekowe bądź co bądź zawieszenie sypie się w ekspresowym tempie.
Może po prostu rzeczona sprężyna przeżyła zbyt silny szok po przejechaniu się naszymi ulicami po dotychczasowej spokojnej egzystencji no i powiedziała "ja wysiadam"
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Adam