Ojciec z synem poszli na kryta pływalnię. Po wyjściu z basenu ojciec stanął
pod prysznicem, żeby zmyć resztki chloru, a synek bawiąc się biegał koło
niego. W pewnej chwili maluch pośliznął się na mydle. W ostatniej chwili
ratując się przed upadkiem, złapał się za ojcowego ptaka, podciągnął się
trochę i pobiegł dalej.
Tatko popatrzył czule na pociechę i pomyslal:
"No, a gdyby był dziewczynką i myłby się teraz z matką to by się wziął i
wyp...ł..."
:fcp2 :fcp19
__________________
pozdrawiam Marta
|