Tylko nie oszczędzaj bo ja z oszczędności wymieniłem po zagazowaniu tylko świece. No i dalej strzelał. Przejechałem może 50km w takim stanie i się okazało, że kabel był tak wrednie wypalony, że mi na jednej świeczce się porobiły pajączki od przebić i musiałem zainwestować w kolejny komplet. A jak auto nie jeździło nigdy na LPG to jest szansa, że zarówno przewody jak i świece masz jeszcze fabryczne.
[ Dodano: 2006-05-08, 21:56 ]
A, i polecam sklep FCP u Jacka.
|