Witam
Kilka dni temu mój mondzio sam się naprawił
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Od momentu jego zakupu silnik pracował tak jak by miał delikatną czkawkę, pisałem już klika razy o tym na forum. Przy próbie odpalnie na pb spadł wężyk z kolektora ssącego ten który idzie od zaworu odpowietrzenia skrzyni korbowej !!! Więc nie wiele myśłąc zaślepiłem go na kolektorze ssącym i w drogę. Ku mojemu zdziwieniu "czkawka" silnika ustąpił i pracuje teraz równituko.
Teraz moje pytanko: czy jazda z zwisającym wężem od tegóż zaworu może jakoś negatywnie wpływac na silnik bądz inne układy. A tak wogóle po co jest on podłączony do kolektora.
Domyślam się iż zawór odpowietrzenia skrzyni jest u mnie nie sprawny i opary oleju wraz z powietrzem dostawały się do kolektora i dlatego silnik tak nie równo pracował.
Czy można tak jeżdzić z odczepionym wężem i co Ford miał na mysli konstrułując ten zawór, czy powietrze z skrzyni korbowej nie może poprostu tak sobie leciec w powietrze.
Pozdrawiam Seba